Pralinki prosto z Belgii

1 Comment
belgijskie praliny

Zacznijmy jednak od nazewnictwa – wiele osób uważa, że jak powiedzą „pralina”, to wystarczy, a tak nie jest. Istnieją 3 główne typy pralin.

  • Praliny Francuskie, które są zbitym połączeniem migdałów i skarmelizowanego cukru.
  • Praliny Amerykańskie – bardziej miękka, kremowa wersja francuskich. Jest połączeniem syropu cukrowego, pekanów, orzechów laskowych i migdałów z mlekiem, lub śmietanką, co tworzy fudge, czyli zachodnią odmianę tego, co w Polsce nazywamy krówkami.
  • Belgijskie praliny, czyli coś co przychodzi nam do głowy pierwsze, gdy mówimy o pralinach. To one kryją się pod nazwą „Praliny czekoladowe”. Jak wiadomo składają się z czekoladowej skorupki, pod którą kryje się miękkie, czasem nawet płynne nadzienie. Tradycyjnie są wykonywane z orzechów laskowych, migdałów, cukru, różnych syropów i często past na bazie przetworów mlecznych. Te wysoko tłuszczowe, posiadające niską temperaturę topnienia czekoladki są luksusową wyżyną tego co robi się z belgijskiej czekolady.

Praliny czekoladowe obecnie

Obecnie jednak Praliny czekoladowe są wykonywane z praktycznie wszystkiego, a jedyne co jest wymagane i niezbędne to czekolada. Od tradycyjnego nadzienia belgijscy Chocolatier odeszli już paręnaście lat po spopularyzowaniu się pralin czekoladowych. Zaczęli eksperymentować i sprawdzać rozmaite rozwiązania. Jedni ograniczali się do rzeczy słodkich i oczywistych, inny zaś eksperymentowali z składnikami, o których nikt by wtedy nie pomyślał, aby umieścić w czekoladzie. Tak powstały dobrze dziś znane praliny czekoladowe wypełnione marcepanem, kawą, czy alkoholem takim jak likier.

Stolica pralin czekoladowych

Jest to oczywiście Belgia, jednak warto nadmienić, że czekolada została tam spopularyzowana w już XVII wieku, gdy Belgia była pod okupacją Hiszpańską. To właśnie okupanci ze swoich zamorskich koloni sprowadzili raczkującą jeszcze wtedy czekoladę, która została w Belgii doprowadzona do perfekcji. W połowie XIX wieku Belgia stała się niepodległa i już na początku XX wieku zaczęła importować kakao z własnych kolonii w Afryce. W belgi w przemyśle związanym z samymi pralinami pracuje aż 17 000 osób, co w skali kraju, jakim jest Belgia daje wręcz zatrważająco dużo. Dlatego też belgijskie praliny są najpopularniejsze na świecie.

  • Joanna

    Tak wyjechać do Belgii i najeść się pralin…