Nadwaga i otyłość – czy dotknęła także mnie?

7 Comments
Nadwaga i otyłość - czy dotknęła także mnie?

Styl życia współczesnego człowieka różni się zasadniczo od trybu życia ludzi jeszcze sto lat temu. Duże dawki stresu, mało kontaktu z przyrodą, nałogi i mało ruchu to główne przyczyny chorób XXI wieku. Nadwaga i otyłość to dwa problemy, z którymi spotykamy się najczęściej. Czy mnie także to dotyczy?

Czy już mam nadwagę?

Łatwo to sprawdzić – wystarczy policzyć swój wskaźnik masy ciała, zwany popularnie BMI. Swoją wagę wyrażoną w kilogramach dzielimy przez kwadrat wzrostu wyrażony w metrach. Norma to wynik między 18, 5 i 24, 99. Jeśli nasze BMI jest poniżej wartości 18, 5 mówimy o niedowadze. To też poważy defekt, ale znacznie częściej mamy obecnie do czynienia z nadwagą i otyłością, które są kwalifikowane jako jednostki chorobowe. O nadwadze mówi indeks BMI o wartościach 25-29, 99. Otyłość zaczyna się od wyniku 30 w górę. O ile z nadwagę można walczyć we własnym zakresie, o tyle z otyłością musi nas kontrolować lekarz i dietetyk. Gwałtowny spadek masy ciała może prowadzić nawet do zawału serca. Jak widać każdy z nas może za pomocą prostego wzoru na BMI określić czy jego masa jest w normie czy dotknęła go choroba współczesnego świata – nadwaga.

Jak walczyć z nadwagą?

Walka z nadwagą przede wszystkim rozpoczyna się od zmiany nawyków żywieniowych. Trzeba przestawić całkowicie swoje myślenie. Nie można nastawiać się na stosowanie diety przez miesiąc czy dwa i niecierpliwie przebierać nogami kiedy dieta się zakończy. I wówczas mamy receptę na efekt jojo, a nie na utratę zbędnych kilogramów. Trwała utrata kilogramów musi się wiązać ze zmianą nawyków żywieniowych. Zaopatrzmy się w stosowną lekturę, pooglądajmy filmy o zdrowym żywieniu, zaopatrzmy się w urządzenie do gotowania na parze i przestawmy w głowie myślenie. Ruskie pierogi polane roztopioną słoniną ze skwarkami są z pewnością przepyszne, ale nie są dobre dla naszego organizmu. Jak już musimy zjeść ruskie pierogi to przykładowo nie polewajmy ich słoniną i już jest krok do przodu w kierunku zdrowia.

  • Fatik

    Mnie z pewnością dotknęła, może nie aż w taki sposób jak na zdjęciu, ale dotkneła.

    • Blastik

      a kogo nie dotyka, tak z drugiej strony? Wszedzie fast foody, drożdżówki i notoryczny brak czasu, do tego stres i jak tu nie być grubym?

      • Gizela

        Jak ktoś ma tendencje i normalnie pracuje to nie ma szans na odchudzanie

        • Alicja_89

          eno bez przesady

          • Pracująca

            Ja jak już zawiozę i przywiozę dzieci ze skół i przedszkoli, jadę do i z pracy, porasuję, ugotuję obiad na drugi dzień, popiorę, odrobię z dzieckiem lekcje, przygotuję ubrania i wszystko co potrzebne na kolejny dzień, nie mówiąc już o zrobieniu czegokolwiek wokół swojej osoby, no to rzeczywiście mam full czasu na ćwiczenia.

          • Greta

            Full to może faktycznie nie, ale nie wierzę, że nawet 10 minut dziennie nie znajdziesz, a wiesz mi, że to wystarczy

  • Iza

    Szczęśliwi, którzy nie mają takiego problemu